Dodatek Regionalny
GAZETKI SZKOLNEJ -"RATAJÓWKA"
 
     

Strona główna

O nas Kontakt
NR MAJOWY
 
NR KWIETNIOWY
 
NR marcowy
 
NR STYCZNIOWO - LUTOWY
 
NR GRUDNIOWY
 

| narodziny | choinka polska | podłaźniczkażłóbek | jasełkawieczerza wigilijna | opłatek | kolędy | prezenty|

 

 

Rys. A. Gromczyńska

 
Gmina Żmigród położona jest w północnej części województwa dolnośląskiego, w powiecie trzebnickim przy ujściu Sąsiecznicy do Baryczy.
·         powierzchnia – 252 km2; 1 miasto, 32 wsie
·         ludność – ok. 16 tys.
·         graniczy z Wielkopolską - historycznie związana jest z dziejami Śląska

Pozostałości kulturowe i historyczne na obszarze Doliny Baryczy w granicach Gminy Żmigród

·   grodziska wczesnego średniowiecza (w naszej gminie: Żmigródek, Kędzie, Osiek, Korzeńsko) – zakładano je wzdłuż brzegu rzeki Baryczy ze względu na jej strategiczne, nadgraniczne położenie, w czasach kształtowania się państwowości polskiej

·   krzyże pokutne wykute w kamieniu(w naszej gminie spotkać je można w Barkowie, Bychowie, Korzeńsku, Osieku oraz w Powidzku)

·   kościoły – najstarszym, murowanym obiektem architektury sakralnej jest kościół parafialny p.w. Świętej Trójcy w Żmigrodzie z 1601 roku. Cenne obiekty barokowe fundacji Hatzweldów reprezentują kościoły w Barkowie, Bychowie, Korzeńsku, Powidzku oraz Radziądzu

·   ruiny pałacu, baszta i kamieniczki w Żmigrodzie

·   zabytkowe chałupy, stodoły– zabudowy wiejskie z XVIII–XIX w we wsiach: Kędzie, Osiek, Korzeńsko, Chodlewo, Grądzik, Sanie

hdo góry
 

 

Krzyże pokutne są symbolem średniowiecznej kary, zabobonu i mistyki. Wykute w twardym - jak ówczesne życie – granicie lub bardziej podatnym na obróbkę piaskowcu, są świadectwem popełnionych przed wiekami zbrodni. Średniowieczne prawo karne stwarzało kilka możliwości ukarania zabójcy. Kwota pokutna nakazywała pokrycie kosztów pogrzebu, łożenia na utrzymanie rodziny ofiary, dostarczenia Kościołowi określonej ilości wosku, pokrycia kosztów sądowych i wypitego podczas rozprawy piwa, odbycia pielgrzymki do miejsc kultu. Na znak zawartej ugody morderca miał nakaz postawienia we wskazanym miejscu krzyża pokutnego, pod którym rodzina ofiary wyrzekała się zemsty.

hdo góry

Legendy 

 „ O złym potworze, czyli jak powstała nazwa Żmigród”

Dawno, dawno temu, kiedy Dolinę Baryczy porastały nieprzebyte knieje w pobliżu Baryczy istniała niewielka osada zwana Żmigródkiem. Żyła tu słowiańska ludność w obronnym grodzie. Czasy były niebezpieczne, bo zewsząd czyhały bandy rabusiów. Nie tylko rycerze - rabusie doskwierali ludności Żmigródka, po drugiej stronie Baryczy mieszkał potwór. Był to wielki waż, łuski jego się tak odbijały, że oczy bolały od patrzenia. Jego wzrok hipnotyzował ofiarę, więc nie mogła się ona ruszać i lądowała w paszczy smoka, ( bo miał smoczy łeb). Z cielska wyrastały duże gadzie skrzydła. Co drugi dzień trzeba było zanieść w pobliże Smoczej Góry barana albo kozę, by nakarmić bestię. Kiedy przychodziły lata suche albo mokre wtedy głód doskwierał ludności, trzeba było zabić ptaki lub świnie. W wiosce mieszkał chłopiec Maryś Ciżemka. Był chłopcem zmyślnym i lubił płatać figle. Myślał jak by tu zabić bestię. Kazał, więc sołtysowi pozbierać od każdego mieszkańca sól, a następnie udał się do lasu do baby - zielarki po napój z zaklęciem. Wieczorem dobiegł ryk ze Smoczej Góry, co oznaczało, że bestia jest głodna. Nie było już ani kóz ani owiec. Ale podsunięto mu ostatnie trzy gęsie, które zaspokoiły pierwszy głód. Smok obudził się w nocy, ale nie mógł się ruszyć, jego cielsko było ogarnięte niemocą. Ryk bestii obudził wszystkich. Dobry napar i dużo soli wepchanych do gęsi było skuteczne. Minęły cztery niedziele. Najodważniejsi ze Żmigródka odważyli się pójść do Smoczej Góry. Ujrzeli tam nieżywego  z pękniętym brzuchem potwora. Mijały setki lat, przybywali tu koloniści pomijając zdarzenia jakie się tu rozegrały i nazwali w pobliżu Żmigródka osadę - Drachenberg, czyli Smocza Góra. Później nazwę zmieniono, na Trachenberg, a po polsku - na pamiątkę potwora –Żmigród

„Czarodziejska msza”

Zdarzenie miało miejsce w starym kościele w Powidzku, po którym pozostały tylko ruiny. Był gorący, letni wieczór. Zachodząca tarcza słońca rzucała ostatnie purpurowe refleksy na czerwieniejące niebo. Przez wieś przechodził podróżny. Zmęczony upałem i drogą człowiek wszedł do świątyni, która powitała go przyjemnym chłodem i ciszą. Usiadł w ławce by uspokoić myśli i nieco odpocząć. Po chwili usnął. Kiedy się ocknął, była już ciemna noc. Zegar na wieży kościelnej wybijał północ. Było ciemno, tylko na ołtarzu pobłyskiwało czerwone światełko. W nikłym blasku ujrzał postać księdza. Kapłan rzucił pytanie: „Czy jest tu jakiś ministrant?”. Podróżny wstał. W milczeniu podszedł do ołtarza. W niesamowitej scenerii ciemnego i pustego kościoła rozpoczęła się ceremonia mszy świętej. Ksiądz, który pojawił się z nikąd i przypadkowy podróżny w roli ministranta stanowili dziwną parę. Gdy msza dobiegła końca, postać kapłana nagle znikła. Gość ocknął się, sen to czy jawa? -pomyślał. Ciarki przebiegły mu po plecach, bo nagle zdał sobie sprawę z niesamowitości tej sytuacji. Wędrowiec czym prędzej opuścił świątynię i ruszył w kierunku Żmigrodu. Tam zastał go świt.

LEGENDA O BARYCZY I ŻMIGRODZIE

Marta Szalkowska kl. I A

   Dawno, dawno temu świat pogrążony był w zawiści i kłamstwie. Jednak istniała pewna wioska, w której żyli ludzie przyjaźni i szczerzy.  Wśród nich krążyła legenda o tym, że nieopodal osady ukryty jest skarb, który odmieni życie ludzkości. Lecz skarb ten mógł znaleźć tylko człowiek o szczerych intencjach.

   Pewnego dnia, właśnie w tej wiosce urodził się chłopiec, któremu nadano imię Barycz. Był psotliwy, lecz kochał przyrodę i pragnął, aby na całym świecie zapanował spokój. Już gdy dorastał widać było, ze jest inny niż jego rówieśnicy, ponieważ szybko przyswajał wiadomości i był bardzo mądry jak na swój wiek. Miał dużo czasu na psoty i samotne spacery. Barycz często przechadzał się wzdłuż brzegu rzeki.    Pewnego dnia młodzieniec wybrał się na drugi brzeg rzeki, gdzie rósł las. Chłopca tak bardzo ciekawiło co znajduje się za lasem. Stracił rachubę czasu i coraz bardziej zagłębił się w gęstwinę. Robiło się ciemno i zimno. Chciał wracać do domu, lecz nie wiedział gdzie się znajduje. Opanował go strach. Bał się spędzenia nocy w ciemnym i zimnym lesie. Zaraz po wschodzie słońca Barycz ujrzał pełzające przez las żmije. Postanowił za nimi iść. Nie miał nic do stracenia. Po długiej wędrówce ujrzał jasną strugę promieni słonecznych przedzierających się przez gęstwinę drzew. Podążając za żmijami dotarł do miejsca gdzie znajdowało się ich gniazdo. Widać było, że czegoś strzegą. Barycz nie mógł powstrzymać się od pokusy i podszedł, a tym samym zobaczył wielką skrzynię. Gdy chłopiec wyciągnął rękę żmije odsunęły się. Po otwarciu kufra Barycz rozczarował się. W nim nic nie było. Chwilę później jedna ze żmij przemówiła – Nie smuć się, właśnie w tej chwili wypuściłeś miłość i pokój dla całego świata. Szczęśliwy Barycz wrócił z nad brzegu rzeki do domu, gdzie z utęsknieniem czekała na niego rodzina.

   Imieniem młodzieńca nazwano rzekę płynącą przez osadę, ponieważ był on równie nieprzewidywalny jak rzeka. Natomiast powstałe miasto w miejscu, gdzie Barycz znalazł skarb, dar dla ludzi – nazwano Żmij Grodem. Tak powstała nazwa naszej miejscowości.

hdo góry

 

REBUSY

 Rozwiązaniami są nazwy wsi położonych na terenie Gminy Żmigród Dawid Turowski kl. I A

_________________________________________________________________

Wojtek Chorzępa kl. I A

_________________________________________________________________

Wojtek Chorzępa kl. I A

_________________________________________________________________

Jacek Raducki kl. I A

_________________________________________________________________

hdo góry

 WIERSZE

MAJOWY WIECZÓR  

 

Siedzę na ławce w parku

przymykam oczy

w ruinach pałacu

śpiewają słowiki

 

Duchy dawnych mieszkańców

tańczą w sali balowej

w rytmie menueta

 

W parku kwitną

 rododendrony

Nieopodal spokojnie

toczy swe wody dobra Barycz

 

Wracam powoli ze swojego

spaceru po przeszłości

Z daleka widzę

 oświetlone wieże kościołów

 

To moje miasto

tak inne wieczorem

wyciszone i romantyczne

pachnące zielenią i kwitnące bzami

 

Beata Hen kl. II A

 

ULICA

 

Nie protestuje, bo nie ma jak.

Musi wytrzymać każde wgniecenie,

bo dziury jak w płucach robią się tak -

                jak palacz pali i znosi cierpienie.

Słoneczny żar asfalt jej topi

A chłodny deszcz ból ten ukoi

Nawet gdy wokół troszeczkę pokropi

Ona i tak jutra się już boi.

 

Beata Włodarczyk kl. II F

 

OAZA SPOKOJU

 

Jest takie miejsce w trzebnickim powiecie,

Dokąd turyści zjeżdżają się w lecie,

Aby w ciszy odpocząć od gwaru i wrzawy.

Chodzą po lasach i zwiedzają stawy.

Wszyscy krajobraz ten podziwiają

I często z ptakami śpiewają.

Sołtysa tez tam nie brakuje,

Który o wieś dba i ja pielęgnuje

Zawsze porządek we wsi utrzymuje

A także latem pracę oferuje

 

Jest na placu zabaw wiele dzieci,

Które o niego dbają i zbierają śmieci.

Dzieci ze szkoły wracają z pośpiechem,

Aby się bawić na placu ze śmiechem

Ludzie się lubią i bardzo szanują

W każdej sytuacji na duchu.

Piękne trawniki tam mają

I kolorowymi kwiatami je przyozdabiają

Urządzają pikniki na wielkiej polanie

To właśnie nasza wieś, która zwie się Sanie

 

Kamila Antochów,

 Urszula Wójcik,

Dorota Radwańska

 kl. III A

 

ŻMIGRÓD - MOJE MIASTECZKO

                                         

                  Żmigród to moje miasteczko                                   

             tak je lubię, jak własne ciasteczko.                   

               Czy to wiosną, latem, jesienią                                 

            mieszkam tutaj ze swoja rodziną.                            

           Przyjedź tu do mojego miasteczka                     

          rzeka Zarycz wije się jak wstążeczka.

 

Żmigród miasto małe,

Ale za to jest wspaniałe.                  

W każdym miejscu wiele drzew,

krzyki dzieci, ptaków śpiew.

Jeśli tylko masz ochotę 

 idź na spacer wolnym krokiem.

 

Grzegorz Wysocki kl. II B

 

 

 

 

 

                KOŚCIÓŁ

 

 

          Żmigrodzki kościół żyje w noc i w dzień

                    Zielone liście dają mu cień

                   Nocą jest ładnie oświetlony

              Dniem wokół gnieżdżą się wrony

                                  

Angelika Marek kl. II A

 

 Rys. I. Sawko I A 

 

 

 

„Żmigród”

 

Żmigród – miasto moje, które wszyscy znamy,

Ale przede wszystkim je kochamy.

Tutaj mieszkamy, do szkoły chodzimy,

A idąc na spacer Barycz widzimy

W Żmigrodzie jest pięknych zabytków wiele,

I wiedzą o tym moi przyjaciele,

Zabytki w Żmigrodzie są wspaniałe, niektórzy mówią, że doskonałe

W tym mieście są zamku ruiny, wszyscy je w parku widzimy.

Kościoły są wysokie, ale też całkiem szerokie.

Żmigród to ładne miasto, i nie jest tu wcale ciasno.

Prócz Baryczy jest Sąsiecznica,

nad nią jest most, a obok ulica.

Na koniec powiem jeszcze tak: w Żmigrodzie mieszka jeden ptak,

Ponadto żyją tu żaby, ryby, płazy i ssaki,

 bakterie, grzyby i różne robaki.

 

                                                          Adrian Rosiek

Żmigród

 

Barycz to nasza rzeka

i niedaleko baszta dumnie stoi.

Zamek tu na nas czeka

i przyjaciele moi.

Żmigród to moja ojczyzna.

Teren znany od dziecka.

Tutaj jakaś stromizna,

tam pagórek i rzeka

Wieża ciśnień zwycięsko stoi,

bo ja smok od wieków broni.

 

Klaudia Tobera kl. II B

 

 

WIERSZYK O ŻMIGRODZIE    

 

Choćbyś już zwiedził wszystkie świata krainy

Nigdzie nie znajdziesz tak pięknej gminy

To tutaj zabytków znajdziesz tak wiele

To tutaj witają Ciebie najlepsi przyjaciele

Kiedy masz wiele problemów nie miej skwaszonej miny

Przyjdź do pięknego parku i zobacz zamku ruiny

W bibliotece miejskiej panie znajdą do poczytania coś ciekawego

Nie tylko dla wybitnego mola książkowego

Możesz też zobaczyć tutaj piękny ryneczek

I w Żmigrodziance wypić mleka dzbaneczek

Zobaczysz też szkołę - Gimnazjum im. Macieja Rataja

Do której chodzi dzieciaków zgraja

Na piękne grzyby i trujące „muchomorki”

Wnet zaprosi cię mała wioska Borki

Tutaj możesz zobaczyć piękną kapliczkę odrestaurowaną

Oraz wioskę pięknie zadbaną

Żegnając się ze Żmigrodem wstąp do Parku Krajobrazowego

Aby zobaczyć wiele ptaków – np. bociana czarnego

Wyjeżdżając stąd na pewno łezka zakręci się w oku

I będziesz odtąd przyjeżdżał do nas co roku.

 

Aleksandra Jaworska kl. III B

 

 

 

MOJE MIASTO

 

Żmigród –miasto moje.

Tutaj dwoją się i troją

Tą wszystkie moje myśli,

Tutaj piękny sen się ziści.

W ludzi z miasta tego wierzę

I wiary tej nikt mi nie odbierze.

Żmigród to nie tylko mury, bloki,

To jest miejsce gdzie stawiałem pierwsze kroki

Z nim się wiążą moje wspomnienia

Z nim związane są marzenia.

Tu się moi przyjaciele.

W mieście tym wiele się dzieje

 

Robert Klinger kl. II B

 

 

               ŻMIGRÓD - MOJE MIASTO  

 

Spokojna tafla stawów

zawierucha na rynku

pośród ludzi

pośród ulic

 

Uwielbiam ten klimat

 

Mały smoczek z gliny

parę skwerków

ruchome blokowiska

zdemolowane ławki

 

Uwielbiam ten klimat

 

Modne centra

uliczki Kwiatowa, Poziomkowa, Morelowa

takie owoce

twarze pięknych ludzi

 

Uwielbiam ten klimat

 

Niedzielne spacery między ruinami

miejscowe atrakcje

mojego matczynego miasta

 

Uwielbiam ten klimat

 

Klimat tego miasta

 

Jadwiga Jaszek kl. III A

 

 

 

                   „ŻMIGRÓD”             

 

-          co to ?

-          to Żmigród najciekawszy

… współczesności jego [przerywa

dzielny smok, który broni go od wieków

-          o czym szepce ?

-          nikt tego nie wie. Ludzie

… spacerują ulicami, miedzy

domami, czując się bezpiecznie

-          niczego złego nie dostrzegając. 

 

Dominika Tęgowska  kl. III A

 

 

         ŻMIGRÓD  

 

Jaka planeta jest najcudowniejsza?

Ziemia, która od Marsa piękniejsza.

 

Jaki kraj urodzajem wylewa?

Polska, która nad budżetem ubolewa.

 

Jakie województwo najwięcej się śmieje?

Dolnośląskie, które daje Polsce nadzieję.

 

Jaki powiat najbardziej smuci?

Trzebnicki, który codziennie rano się budzi.

 

Co w tym powiecie jest największa radością?

Gmina Żmigród, która tryska miłością.

 

A  w Żmigrodzie?

 

Ptaszki śpiewają,

Samochody obwodnicą śmigają,

Dzieci do szkoły biegają

Dorośli o swoje mienie dbają.

I choć nie posiada wieżowców

i drapaczy chmur…

Jest kochanym miejscem,

To nasz własny stwór.

 

Tomek Chytry, Joanna Rolnik kl. III A

 

 

 

                        „DO B…”    

 

Ty, co mieszkańców grodu strzegłaś,

Ty, co przed nieprzyjacielem broniłaś,

Ty, co w chwili błyszczysz blasku,

Ty, co nie szukasz sobie poklasku,

Ty, co silne fundamenty stanowisz,

Ty, co nas od słońca chronisz,

Ty, co dumnie po wielu walkach stoisz,

Ty, co niczego się nie boisz,

Ty, co jedyna przetrwałaś,

Ty, co niejednym kamieniem dostałaś,

Ty, co basztą się zwiesz,

Swoim widokiem do końca świata nas strzeż!

 

 Ania Andrsiak kl. III A

 

 

   ŚLAD PRZESZŁOŚCI  

 

Blask złoty

Bogactwo nieprzebrane

Zdobione klejnotami

królewskie komnaty

Przepych wielki

Budynek potężnym żywopłotem

jest otoczony

który niczym bur broni

wejścia do jego wnętrza

Wokoło ogród cudny się rozciąga

Gdzie kwiatów łany olbrzymie

Mienia się w słońcu kolorami

 - najróżniejszymi

Dumne ze swego piękna nieskazitelnego

szczycą się nim

jak tylko potrafią

 

Tu możni tego świata

boskie życie w dostatku

i szczęściu prowadzą

Tu bale wyprawia się wielkie

na które panny z całej

ziemi śląskiej się zjeżdżają.

 

Czas zmienia wszystko

Domy, miejsce, ludzi

 

Tylko drzewa stare

Stojące tu od czasu długiego

wciąż pamiętają czasy niezwykłe

 

Ze łzami w oczach

 

Przyglądają się ruinom pałacu

Z nadzieją, że kiedyś

Zabrzmi w nich muzyka….

 

Paula Nowik kl. III A

 

hdo góry

 

Rymowanki i krótkie utwory wierszowane:

 

·         Była dama, nie ma damy a ta baszta wciąż jest z nami

·         Pokuta w kamieniu wykuta – przypomina historię morderstwa, dramatu i dłuta

·         Wzywa wszystkich ludzi wsi kiedy problemy, smutki i radości głosi im

·         Modlitwy, majowe śpiewy i spotkania lubią miejsce od zarania

·         Do Odry dopływa, do wsi też zwija - naszego Żmigrodu nie omija …

·         Stoi tu kościółek na straży żmigrodzkich dusz, kilkoro tu trzeba nawrócić, jak wszędzie no i cóż.

·         Zabawy, spotkania, uśmiechy, ploteczki  na naszym małym ryneczku - po to są małe ryneczki

·         Gdy tak patrzymy na tę ocienioną aleję, aż robi się milo, nie wyobrażacie sobie, ile randek tu się odbyło

 

hdo góry

 

TEKSTY

 

MÓJ DOM

  Maciej Brumirski kl. I A

 

   Żmigród to nie tylko miasto, baszta czy zamek. Żmigród to ludzie tu mieszkający, budynki, zakłady pracy. Chciałbym opisać historie budynku, w którym mieszkam czternaście lat. To w nim się wychowywałem i przeżywam najlepsze chwile życia. Od kiedy tylko sięgam pamięcią na parterze była lecznica zwierząt. Początkowo lecznica zajmowała cały parter, a w pomieszczeniach na górze były dwa mieszkania. Sytuacja zmieniła się gdy lecznica dla zwierząt została sprywatyzowana. Od tej pory ma ona tylko jedno pomieszczenie, a pozostałe weszły w skład mieszkań.

   Zawsze interesowała mnie historia budynku, w którym mieszkam, ale żadna z mieszkających tu osób nie znała historii przedwojennej.

   Pewnego dnia kiedy wróciłem do domu ze szkoły, zobaczyłem moją sąsiadkę z grupą Niemców. W domu Tato wyjaśnił mi, ze są to osoby, które kiedyś mieszkały w tym domu. Przywieźli oni ze sobą stare zdjęcia tego budynku oraz stare zdjęcia Żmigrodu. Bardzo się zdziwiłem, ponieważ w miejscu dzisiejszej lecznicy dla zwierząt znajdowała się stodoła. Byłem zdumiony, widząc na zdjęciach, że w miejscu gdzie teraz znajduje się mój pokój był strych na siano. Cały parter zajmowały stajnie. Na górze było tylko jedno mieszkanie (to w którym teraz mieszkam). Przed wojną budynek nie miał nic wspólnego z weterynarią, mieszkali w nim zwykli ludzie, którzy mieli gospodarstwo oraz zwierzęta hodowlane. Na zdjęciu sprzed wojny, które zobaczyłem, w oknie naszego pokoju stoi mały chłopczyk. To właśnie on, teraz starszy pan, przyjechał do Żmigrodu i opowiadał historie tego domu. Do czasu przyjazdu tego pana nie zdawałem sobie sprawy z tego, że z domem wiąże się jakaś historia, że ktoś może o nim myśleć, a może i nawet śnić.

   Myślę, że każdy poniemiecki dom, nie tylko w Żmigrodzie, ma swoja historię. Każdy z mieszkańców takich domów, żyjący do dzisiaj, był wtedy dzieckiem i wiąże z tym domem mniej lub bardziej miłe wspomnienia. Wszyscy wracają myślami do przeszłości . Ja też gdy dorosnę będę myślami wracał do chwil spędzonych w tym domu, a będzie to przecież inny dom niż dom tego chłopca w oknie, mimo iż dzieciństwo przyszło nam spędzić w tym samym, a jakże już innym budynku.

 

 

           1928/29                      1957                       1975

 

hdo góry

 

KRZYŻÓWKA

 

 

             

             

             

        

        

                   

 

 

 

 

1.  Budynki znajdujące się na określonym terenie

2.  Jedna z rzek przepływających przez Żmigród

3.  Poznanie kraju w zakresie różnych dziedzin np. etnografii,      geografii, historii, archeologii

4.  Osoba udająca się w celach poznawczych poza miejsce zamieszkania

5.  Powszechnie przyjęty, tradycyjny sposób postępowania danej grupy, terenu, czasu; zwyczaj

6.  Każde dzieło powstałe w przeszłości przedstawiające wartość

     muzealną, historyczną, kulturową (np. budowla, obraz, rzeźba)

 

 

Krzyżówka kryje nazwę najważniejszej rzeki na terenie naszej gminy

 

hdo góry

 

 

Powidzko
 

Osiek
 

Bychowo
 

Barkowo
 

Krzyż stawiany przez zabujcę
 

Korzeńsko
 

panorama Żmigrodu
 

Kędzie - zabytkowa chałupa

 

Żmigród - ruiny pałacu w parku
 

Kościół św.St.Kostki w Żmigrodzie
 

Koło informatyczne z Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie

skład elektroniczny: Karolina Zadorożna kl3 g